• Wpisów:65
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 03:38
  • Licznik odwiedzin:5 441 / 1867 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cz.2

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
 

 
ajgorzej jest musieć stłumić w sobie uczucie miłości, tęsknoty, potrzeby przytulenia się. Najgorzej jest bez osoby którą kochamy. Najgorzej jest kochać kogoś i wiedzieć że związek z tą osobą to najwiekszy syf w naszym życiu...
 

 
Nie rozumie tego co się dzieje.
Tęskni chociaż nie powinna, Cierpi chociaż nie wie czemu...
Przypomina go sobie nawet wtedy gdy mówi że jest jej zimno... Tylko On ją wtedy przytulał.
Gdy otaczał ja swoim ramieniem wszysto przestawało istnieć.. Tam było tak bezpiecznie.
Gdy tańczyli razem cała sala im zazdrościła, nikt się tak nie rozumiał jak oni. To było aż nie realne.
Chciałaby usłyszeć że wcale nie zapomniał, że wraca do tych chwili myślami, że dla niego nie było to coś normalnego. Chciałaby znów usłyszeć z jego ust że jest wyjątkowa, że jest wredotą, że jest śliczna, że jest jego. Jemu uwierzyła w te słowa, miały dla niej wielkie znaczenie..
Żegnając się powiedział że odezwie się następnego dnia... Czeka na to już kolejny miesiąc.
 

 
Powiedział że zawsze będzie przy niej, że przeniesie ją przez największe przeszkody na jej drodze, że nigdy jej nie opuści. Potem uniósł ją i przytulił mocno a za razem delikatnie. Wiedziała że mówił szczerze, czuła się bezpiecznie. CZUŁA MIŁOŚĆ.
 

 
Za każdym razem gdy pojawiasz się w moich myślach, nie ważne czy akurat wieszam pranie, słucham muzyki, patrzę w gwiazdy czy ocieram oczy po przebudzeniu. Zawsze mam nadzieję, że w tej właśnie chwili myślisz o mnie.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Głupie uczucie gdy chcemy o kogoś walczyć i nie możemy. Świadomość że to co dzieje się w moich snach i myślach nie zdarzy się już w realnym świecie, niszczy mnie, rozpierdala wewnętrznie, odbiera radość Chcę go mieć. Chcę móc przytulić Go gdy będę smutna. Chcę być lekiem na jego smutki. Chcę wiedzieć że mam w nim oparcie. Że zawsze będzie blisko. Że nie pozwoli mnie skrzywdzić. Że jestem mu potrzeba. Że też mu zależy.
W tak krótkim czasie dał mi odrobinę tego wszystkiego czego potrzebowałam nie chcąc nic w zamian. Przysięgam że w niczyich ramionach nie jest tak bezpiecznie. TĘSKNIĘ. mimo że nigdy nie był mój.




 

 
Dzisiejsza styluweczka. Kocham tą bluzkę *-*
w kończu ciepełkoo mrmrmrm *-*
niestety następny tydzień deszczowy.
a jak pogoda u was ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szpony jejuu śliczne *.*
Jutro komunia braciszka
Za półtorej godzinki na dwór z Donią i Ełykiem. Jejku kocham ich *
Takie mośki słodkie. Będzie rozpierdol
Mam ochotę iść na jakąś imprezkę..
Najchętniej z panem XZY. Tak bardzo tęsknię za tańcem z nim.
Chciałabym też aby anonimek z gochatu się ujawnił.. Facet no nie rób mi takich rzeczy pliska
Odzyskałam laptopa chociaż nie na długo bo musi iść do naprawy.. -.-
Ale zanim znów mi go odbiorą możecie liczyć na kilkanaście wpisów.. Tyle myśli w mej głowie.. Niestety nie wszystkie się nadają na Pingera ale kilkoma się podzielę
 

 
Piękno ma wiele twarzy .
 

 

*.*

jeeejuuuniuu jakie to słodkie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czekamy na was, wybaczamy wam, wspieramy was, dajemy kolejne szanse, staramy się, powtarzamy że kochamy, dajemy od siebie wszystko, po to by od czasu do czasu przeczytać słodkiego esemeska lub dostać buziaka? Sory jak dla mnie to za mało.
Nie wiem jak wy dziewczyny. Ale ja mam dość
Pierdole to.
Lubię być taka zimna suką. To Facet ma się starać. No gdzie Ci mężczyźni?
My się chcemy czuć bezpieczne, kochane, ważne. Pamiętajcie że każda z nas ma już Cipkę i nie potrzebuje drugiej.
I przyzwyczajcie się że jeśli nie dostaniemy tego czego chcemy będziemy ranić jednego za drugim, aż znajdziemy tego jedynego, który będzie zasługiwał na wszystko - na nas.
 

 
Przychodzi taki moment w którym czujemy się szczęśliwi.
Moment na który wszyscy czekamy.o piękny czas. Wspaniale być samotnym, korzystać z życia, bawić się na całego. nie chce tego zmieniać przynajmniej nie w tej chwili.
"To piękne uczucie gdy jedna osoba darzy Cie takim uczuciem"
Czemu jedna? Po co w tak młodym wieku wiązać się z kimś? To tak jak podciąć skrzydła małemu ptaszkowi który chce się nauczyć latać i powiedzieć mu że tak będzie dla niego lepiej bo jak poleci to upadnie.
Bez sensu pakować się w coś na siłę..
Czy jak jest się samotnym to brakuje nam miłości, ciepła, wsparcia,bliskości? Nie oczywiście że nie.
"Nie jestem ździrą, po prostu lubię się dzielić, kocham miłość"
Nie chodzi o to by być w kilku związkach.
Nie chodzi o to by być w jednym nieszczęśliwym.
Nie chodzi o to by być samotnym
Chodzi o to by mieć w czym wybierać.
Chodzi o to by z milina opcji wybrać tę najlepszą.
CHODZI O TO BY BYĆ SZCZĘŚLIWYM.
 

 
"szósty miesiąc szóstego dnia jakoś chwilę po szóstej
zobaczył ją jak stała w brudnej rozciągniętej bluzce
uśmiech miał jak rekin i puste oczy lalki
zrobił jeszcze rundę w okół po czym podjechał na parking
znał wszystkie zakamarki w obrębie głównych przecznic
miał niecodzienne hobby, lubił zabawy z dziećmi
miasto to śmietnik, ludzie topią się w śmieciach
nikt nie zwróci uwagi że zginą bezdomny dzieciak
'cześć' powiedział do niej swym oślizgłym głosem
nie mogła mieć więcej niż 11 wiosen" ~ D2 - Ania



pozdrawiam w szystkich któzy zakupili krążki w PREORDERZE na unhuman warto było miazga !
 

 
Szła ciemnym korytarzem, słyszała kogoś cierpienie i krzyki, lecz wokół nie było nikogo. Myślała że na końcu będzie stał on, idealny, wysoki brunet o głębokim spojrzeniu które przeszywało ją za każdym razem i jeszcze tym cudnym uśmiechu. Więc wytrwale szła do przodu z sufitu kapała krew, po pewnym czasie cała przesiąkła nią, jej biała sukienka i blond włosy nabrały dziwnego koloru, taplała się po kostki w krwi. Nagle dostrzegła ludzkie kończyny, które płynęły w rynsztoku krwi pod jej nogami, jedna z rąk złapała ją za kostkę, poczuła chłód i nagle ręki już nie było. Te wszystkie zdarzenia nic nie znaczyły, w końcu po drugiej stronie czekała miłość jej życia. Idąc dalej dostrzegła wiszące na drutach głowy. Gdy dotarła do końca korytarza w oddali wyłoniła się mała czarna postać, która z każdym kolejnym krokiem rosła i wydawała się bardziej potężna. Po chwili dziewczyna zorientowała się że jest to mężczyzna. Gdy poszedł do niej i ujrzała jego twarz która była w stanie rozkładu, zapadnięte oczy i nos, próchniejące policzki i zauważyła że trzyma w ręce spanikowała i zaczęła uciekać. Nagle on pojawił się przed nią złapał za włosy szarpną i znaleźli się w białym pokoju pochlapanym krwią. Uruchomił piłę zbliżył się do niej złapał za szyje przyparł do ściany i kolejno zaczął odrzynać jej kończyny, nawet nie pisnęła. Spojrzała w górę ujrzała głowę na obracającym się drucie, w pewnym momencie zauważyła że to była głowa jej ukochanego,nie czułą bólu, strachu, w środku była już martwa a jej ciało po woli umierało. Wiedziała ze teraz będzie żyła w innym świecie ze swoim osobistym ideałem którego tak bardzo kochała. Po chwili jej głowa zawisła obok głowy jej ukochanego.

WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ OD NOWA.!

* * * *

 

 
Ten dzień był inny niż wszystkie, obudziła się na cmentarzu. Była 4 rano ale wszędzie było ciemno i ponuro. Dookoła nie było nikogo. Szła przed siebie ale gdy chciała wrócić do domu lub przejść w inną alejkę jakaś siła wyższa cofała ją do miejsca w którym się ocknęłam. Dopiero po pewnym czasie zauważyła że grób obok którego ciągle zaczynała swą drogę od nowa jest otwarty. Postanowiła tam wejść. Po prawej stronie leżały zwłoki. Po lewej było widać napisy. Przyklękła próbując je odczytać. Napis głosił " Jeśli to czytasz Twój czas dobiegł końca, pomyśl o swym życiu, było wspaniałe czy raczej okropne? " pomyślała że było do dupy bo często czuła się niekochana i niepotrzebna. I oczy zaszły jej łzami. Otworzyła przesiąknięte oczy i zobaczyła go, miłość życia, przytulił ją i nagle zamienił się w proch. Zrozumiała że on nie mógł żyć z nią bo to go niszczyło. To ona była problemem. Wyszła z grobu, rozbiła o ziemie znicz, wybrała najostrzejszy kawałek szkła wróciła do grobu, wyryła napis " Przepraszam wszystkich którzy mnie kochali, Przepraszam X za chora miłość którą go obdarzyłam" I Kawałek szkła przyłożyła do ręki. Nie zdążyła po niej nawet przeciągnąć, nie zdążyła zobaczyć swojej krwi, ale już była martwa, bo jak inaczej nazwać kobietę bez serca i duszy? Zamknęła oczy, otworzyła je a z jej oczu płynęły dwa strumyki krwi zamiast łez, przed sobą miała ciemność, nie było zwłok, zniknęły napisy pod kolanami, dookoła była przerażająca, smolista czerń. Nie czuła nic, strachu, paniki, przerażenia. Dla niej był to piękny widok mimo że za życia bała się ciemności. Teraz wiedziała że jest w świecie bez zagrożeń, myślała że jej ciało wykrwawia się w przypadkowym grobie. Była w błędzie. Zrobiła kilka kroków do przodu, ujrzała swe ciało w objęciach wysokiego bruneta nie znała go.. Tak jej się przynajmniej wydawało, gdy spojrzała na jego Twarz poznała go. Był zjawiskowy, idealny. Wy nazwalibyście go Diabłem lub Szatanem, dla niej był to ideał ze snów. Tylko dlaczego trzymał jej ciało bez głowy ? W sumie w jakiś sposób musiała ich widzieć. Podszedł wziął jej głowę położył na reszcie ciała a ona po prostu się przyrosła. powiedział że długo na nią czekał i pocałował namiętnie. Spytała jak to możliwe że jej głowa była osobno z resztą ciała? Powiedział że kiedyś dziewczyna pozna ta historię teraz musza się sobą nacieszyć . Spytała " więc to tak wygląda raj ? "
"nie, jesteśmy w piekle, w naszym własnym piekle, dla takich jak my to właśnie raj" - odpowiedział.
Była podekscytowana, zawsze chciała umrzeć, nie podobało jej się życie, ich własny raj był o wiele lepszy. Nie chodzili spać, nie jedli, nie czuli nic poza bezgraniczna miłością, zero stresu było świetnie, za życia ciągle o tym śniła.
Zawsze gdy pytali jakie ma plany na życie odpowiadała " planuję umrzeć". Nikt tego nie rozumiał. Przecież śmierć jest przyjemna.

JEDNO JEST PEWNE
WSZYSCY UMRZEMY !

* * * *
 

 
Miała być zimną suką która łamie serca,
Zapomniała najpierw posklejać swoje !